Samsunga pogrąża iPhone’a X w kolejnych spotach

napisał(a) Przemysław Zdebski - Sierpień 01

Samsunga pogrąża iPhone’a X w kolejnych spotach

Samsung jak widać, świetnie się bawi, pogrążając jeszcze bardziej iPhone X. Ostatnio pisałem o tym, jak Samsung szydził w swoich spotach reklamowych z prędkości LTE, aparatu, wejścia słuchawkowego (a właściwie to jego braku) oraz szybkiego ładowania. Koreańczycy jednak uznali, że warto jeszcze pognębić Apple’a i wypomnieć im parę rzeczy.

Kolejne trzy spoty tym razem traktują o niesławnym wcięciu, pojemności oraz wielozadaniowości (multitaskingu). Długowłosy doradca znowu musi zmierzyć się z ciężkim losem odpowiadania na niewygodne pytania ze strony potencjalnych klientów.

Na pierwszy ogień poszła wielozadaniowość, która jest piętą achillesową współczesnych smartfonów opartych o system iOS (oprócz iPadów). Brak wsparcie dla zaawansowanego multitaskingu w 2018 roku jest dużą wtopą. Skoro na iPadzie działa to całkiem sprawnie i funkcjonalnie, to dlaczego by nie przenieść tej opcji na mniejszych braci? Jak nie wiadomo co chodzi, to najprawdopodobniej chodzi o pieniądze.

Galaxy S6? Slot kart SD? Nie, nie kojarzę…

Kolejna reklama przedstawia pojemność nowych iPhone‚ów. Brak slotu na karty microSD w urządzeniach Apple’a zawsze budził duże kontrowersje, jednak z drugiej strony należy się temu przyjrzeć od strony sprzętowej. Umożliwienie wkładania kart SD, mogłoby zauważalnie spowolnić działanie systemu. Przecież nie każdy kupuje pamięci super szybkie pamięci Samsunga z serii EVO, są ludzie, którzy kupują byle co za 20 zł w supermarkecie. Wówczas grono takich osób mogłoby zacząć narzekać na iPhone‚y, że wolne, że to już nie ta sama responsywność systemu co kiedyś itp. Jednak jeśli producent decyduję się na taki krok, powinien chociaż zapewnić użytkownikowi większą różnorodność, a nie 64 GB albo 256 GB.

Wisienką na torcie jest spot wyśmiewający tzw. „notcha”, czyli wcięcie na górze ekranu. Swego czasu było to mocno krytykowane i ludziom bardziej przypadło do gustu rozwiązanie Samsunga. Jednak czy ma to aż tak wiele znaczenie, że podczas oglądania filmu obraz nie dostosuje się do kształtu wcięcia? Poza tym w sieci można znaleźć setki filmików prezentujących sposób na oglądanie filmów rozciągniętych od krawędzi do krawędzi, więc w tym przypadku 1:0 dla Apple’a.

Nawiasem mówiąc, rodzinka z charakterystycznymi grzywkami po prostu wymiata. Pomysłodawca tych postaci powinien dostać olbrzymią podwyżkę!

Jak wam podobają się kolejne reklamy Samsunga? Może jest coś co was doprowadza do szewskiej pasji w iPhone X? Podzielcie się w komentarzach!

Źródło: 123

Top