Samsung Galaxy S Light Luxury, czyli jak dobrze odgrzać kotlet

napisał(a) Przemysław Zdebski - Maj 29

Samsung Galaxy S Light Luxury, czyli jak dobrze odgrzać kotlet

Niedawno pisałem o tym, że Samsung przygotowuję dwa zupełnie nowe smartfony. Tajemnicze urządzenie kryjące się za kryptonimami SM-G8750 or SM G8850 miały być odpowiedzią na konkurencyjne urządzenia takich firm jak Vivo czy Oppo. Jednak parę dni temu Samsung oficjalnie ogłosił w Chinach, że model o nazwie kodowej SM-G8750, to Galaxy S Light Luxury.


Nowy smartfon Samsunga to urządzanie bliźniaczo podobne do Galaxy S8. Taki sam ekran o współczynniku proporcjonalności 18.5:9, jednak o gorszej rozdzielczości FHD+. Dodatkowo słuchawka została wyposażona w kamerę główną o rozdzielczości 16 megapikseli oraz 8 megapikselowi moduł do selfie. Nawet czytnik linii papilarnych został umieszczony obok aparatu. Zupełnie jak w Galaxy S8. Koreańczycy mogli ten detal jednak pominąć i zasugerować się dizajnem Galaxy S9.

Galaxy S Light Luxury

Galaxy S Light Luxury, tak samo, jak S8 jest opatrzony certyfikatem IP68, zatem niestraszna mu woda czy wszelkiego rodzaju pył. Z dodatkowy funkcji należy na pewno wymienić ładowanie bezprzewodowe, skanowanie tęczówki, rozpoznawanie twarzy czy wsparcie dla Samsung Pay.

To, co w głównej mierze różni S Light Luxury, to parametry techniczne. Nie znajdziemy tutaj zatem Snapdragona 835. Telefon jest napędzany przez mniej wydajny układ — Snapdragon 660. Oprócz tego dostajemy potężne 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci masowej urządzenia. Całość pracuję pod kontrolą najnowszego systemu Google’a — Androida 8.0 Oreo. Za baterię odpowiada ogniwo o pojemności 3000 mAh, czyli znowu bez zmian w porównaniu do zeszłorocznego S8.

Ile zapłacimy za  „luksusowego” Galaxy S Light?

Cena nowego Galaxy S Light Luxury nie napawa optymizmem. Za słabszą wersję S8 (bo tak śmiało można nazwać Galaxy S Light Luxury) przyjdzie nam zapłacić 625 dolarów. Istnieje jednak promocja, z której można skorzystać do 1 czerwca i zamówić telefon w przedsprzedaży, wówczas zapłacimy 578 dolarów. Jednak wciąż jest to nieco ponad 2100 zł. Za taką cenę kupimy pełnoprawnego S8. Zatem jaki jest sens wypuszczania takiego urządzenia?

Galaxy S Light Luxury

Samsung potwierdził, że uboga wersja S8 będzie dostępna jedyna dla chińskich klientów. Koreańczycy próbują wszystkich możliwych sposobów, by konkurować z tamtejszymi potentatami branży mobilnej. Cena ich nowego smartfona jest zdecydowanie zbyt wysoka w porównaniu do S8, nie mówiąc już o konkurencji w postaci firm Oppo lub Vivo.

Należy liczyć na to, że rynek szybko zweryfikuję cenę S Light Luxury i na aukcjach internatowych jego wartość szybko zmaleje, wówczas urządzenie będzie bardzo łakomym kąskiem.

Źródło: 1

Top