Witam wszystkich jako że to mój pierwszy post.
Dziś nawet nie wiem kiedy rozbiłem(?) sobie wyswietlacz w telefonie. Jako ze jeden obraz znaczy wiecej niz 1000 slow zalaczam zdjecie(przepraszam za slaba jakosc ale chwilowo mam dostep tylko do kamery w laptopie)
Co ciekawe gdy wyświetlacz nie jest właczony nie ma żadnego śladu uderzenia - przednia(lustrzana) warstwa/szybka jest nietknieta.
Wszystko w telefonie dziala tzn moge dzwonic, robic zdjecia, sluchac muzyki i co tam tylko dusza zapragnie, dlatego tez zastanawiam sie czy moge jakos uratowac ten telefon? Gwarancja jest wciąż aktualna jednak watpie aby ta usterka podlegała bezpłatnej naprawie(???). Na allegro sa wyświetlacze do tego telefonu i to nawet po ok 80zl, beda sie nadawac(bedzie jakas roznica)? Niestety problemem jest również to, że nie jestem za pan brat z lutownicą. Prosze o pomoc, gdyż w materii telefonów komórkowych delikatnie mówiąc nie jestem specjalistą![]()



Co ciekawe gdy wyświetlacz nie jest właczony nie ma żadnego śladu uderzenia - przednia(lustrzana) warstwa/szybka jest nietknieta.
Odpowiedz z cytatem
aha, napisz jeszcze ile Ci za to policzyli jeśli naprawią
